Właśnie siedzę na sali IMAXa. Za minutę start seansu Avengers: Age of Ultron. Jakimś cudem udało mi się obejrzeć tylko pierwszy zwiastun tego filmu! Ostatnie dwa tygodnie na widok jakiegokolwiek tytułu nawiązującego do Avengersów zamykałem oczy i zakrywałem uszy. Robi się to coraz trudniejsze.

Jeśli nigdy nie próbowaliście zrobić sobie medialnego „blockout” w związku z premierą jakiegoś wielkiego blockbustera, głośnej książki czy finału serialu, to zapewniam, że nie jest to zbyt proste. Przez ostatnie cztery miesiące musiałem rękoma i nogami zabierać się, by nie kliknąć „play” na nowych zwiastunach, wywiadach czy materiałach z planu drugich Avengersów.

A jeszcze ciekawsze były ostatnie dwa tygodnie. Po premierze filmu na każdym kroku trafiałem na recenzje, opisy, oceny, vlogi itd. Za każdym razem gdy kątem oka widziałem znaczek Marvela lub którąś z postaci z filmu, zamykałem oczy, zatykałem uszy i na ślepo klikałem w inną stronę. Wczoraj, gdy siedząc przed telewizorem włączyła się reklama Ultrona, wybiegłem z pokoju jak poparzony drąc się wniebogłosy. Mina mojej żony była nie do opisania :)

Ucieczka od nadmiaru informacji w dzisiejszych czasach to jakaś paranoja! Jestem coraz bliższy zbudowania sobie takiego gadżetu jak bohaterowie serialu How I Met Yout Mother unikający spoilerów do wyniku Super Bowl.

I tak, wiem że Avengersi to nie jest film, który jakoś wielce mnie zaskoczy. Lubię jednak iść do kina nie widząc o filmie prawie nic. Tym bardziej, że w sprzedażowym szale producenci  i marketingowcy nie znają dzisiaj umiaru. Często na zwiastunach pokazują trzy czwarte filmu (Chronicle), czasem same końcówki (Cast Away), a nawet jeśli nie, to zdradzają pojawienie się ważnych, ukrywanych przez scenarzystów postaci (Oblivion) lub zdradzają finałowe lokacje (Avengers albo The Dark Knight Rises). Nie lubię tego. Chcę odbierać dzieło w takiej formie, jaką zaplanował scenarzysta i reżyser. Jeśli ich zdaniem daną postać, miejsce czy wydarzenie mam poznać w 33 minucie filmu, to tak chcę to przeżyć.

Medialna blokada jest jednak trudna. Pojawiają się już do tego nawet rozwiązania techniczne. Ot chociażby aplikacje, które mają blokować napływ spoilerów w mediach społecznościowych.

Sęk w tym, że ja nie chcę rezygnować ze wszystkich dyskusji o danym filmie, książce czy serialu przed jego premierą. Po prostu chcę uniknąć niepotrzebnego zdradzania nadmiernej ilości informacji, by w kinie czy przed telewizorem bawić się jeszcze lepiej.

Tak czy inaczej ostatnio byłem tak podjarany na film przed premierą Godzilli. Wtedy też udało mi się zrobić „media blockout” i nie zawiodłem się. Wierzę, że Joss Whedon również stanie na wysokości zadania.

30 sekund od seansu.

AVENGERS ASSEMBLE!

 

BTW patrzcie jakie fajne koszulki dostałem od Samsung Polska. Dzisiaj jestem Thorem.

– THE MIGHTY THOR! – Krzyknął Szymon i cisnął wyimaginowanym piorunem

;D

Dary losu - Avengers: Age of Ultron