Przykro mi, ale bez testowania się nie obejdzie. Daję moje rady jak je przeżyć i pytam o nie profesjonalistę – Filipa Turczyńskiego.

Tak, wiem, że to jest nudne, monotonne i męczące, ale musi zostać zrobione!

Jeśli tworzycie grę w małym gronie, tak jak ja z bratem w Epic Hamsterze, to po prostu trzeba zagryźć zęby, ustawić dobrą muzykę i testować, testować, testować! A po wszystkim… testować jeszcze trochę!

Dzisiaj opowiadam o tym jak to robić tak, by nie zwariować. O profesjonalne rady poprosiłem jeszcze Filipa Turczyńskiego, który testowaniem gier i sprzętu zajmuje się od 12 lat.

Poprzednie odcinki serii Jak zrobić grę? znajdziecie tutaj.

Moje rady dla testerów aplikacji są następujące:

  • notujcie wszystko co się da – krótko i na temat, ale by było wiadomo jak wywołać dany bugi  go dodatkowo przetestować
  • jeśli testujecie appkę mobilną – róbcie to wszędzie gdzie się da! W kolejce na poczcie, w sklepie, na leżaku
  • włączcie sobie pasującą muzykę, audiobooka, podcast… cokolwiek, co złamie monotonnię

To mój sposób, dzięki któremu nie wariuję w czasie tej monotonnej pracy. O specjalistyczne porady zapytałem Filipa Turczyńskiego, który zajmuje się profesjonalnym beta testowaniem gier, aplikacji i sprzętu od 12 lat. Pracował przy pierwszym Wiedźminie, testował komórki LG i Samsunga kilka lat przed ich premierami, zajmował się dużymi projektami AAA i gierkami mobilnymi.

Praca testera nie jest pracą od 8 do 16. Gra staje się poniekąd naszą kochanką. Kiedy żona bądź dziecko nie widzi co robimy, to na pewno testujemy

– mówi Filip i wielokrotnie dodaje, że zawodowe testowanie gier to cholernie ciężka, ale i satysfakcjonująca praca.

Na powyższym filmie Filip przytacza historię kolegi, który w czasie testowania pierwszego Wiedźmina miesiącami sprawdzał działanie jednej, konkretnej walki z kikimorą. I niczego więcej! Wyobraźcie sobie, że przez kilka miesięcy musicie myć naczynia. I to nawet nie wszystkie, ale tylko jeden, konkretny kubek. 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu… albo i dłużej. Cały czas pucujecie jeden, jedyny kubek. Oto praca testera.

Nagrodą jest jednak realny wpływ na to, jaki będzie produkt i nazwisko wśród twórców gry.

Bo tester, to jeden z nich. Jego krytyczne opinie są ważne, a wręcz wymagane.

 

Innych Niezwykłych Ludzi znajdziecie tutaj.

Teksty Filipa przeczytacie na blogu Skomplikowane.

 

Muzyka na filmie i w grze „Saige” – Dawid Banasiuk.

Zdjęcia i montaż filmów – Paweł Kuzia.