Philips PicoPix 4835 - obiektyw

Philips od dawna stara się przekonać nas do projektorów kieszonkowych. Najnowszy model Philips PPX4835 robi to za pomocą wyższej rozdzielczości i jasności. Pytanie jakim kosztem?

Jeśli wolicie obejrzeć test, to zapraszam na YouTube.

Philips PicoPix 4835 kosztuje obecnie około 2300 zł (zawsze aktualna cena pod linkiem). Powiedzmy więc sobie wprost – nie jest tani. Cenowo zbliża się już do pełnoprawnych, zadowalających projektorów dla kina domowego, a przecież PicoPix to seria produktów kieszonkowych, gadżeciarskich.

Co dostajemy w zamian? W tej serii przede wszystkim wyższą rozdzielczość i jasność.

Philips PicoPix 4835 - projekcja z komputera

Poprzednie modele PicoPixów były ciekawe, ale miały swoje wady. Na przykład PicoPix 3514 miał USB i wejście karty SD – był w pełni mobilny. Z kolei model PPX3610 miał nawet WiFi i Androida, więc był pełnoprawnym, mobilnym odtwarzaczem multimedialnym pozwalającym na wyświetlenie zdjęć czy filmów na ekranie o przekątnej ponad 100 cali. Niestety obydwa projektorki świeciły z rozdzielczością 854 x 480 pikseli i jasnością około 100 ANSI lumenów.

Nowy Philips PPX4835 ma wyższą jasność, około 350 lumenów i wreszcie rozdzielczość 1280 x 720 pikseli. Tego brakuje w kieszonkowych projektorach od dawna i znakomicie, że wreszcie się pojawiło! 720p to podstawa, by można brać pod uwagę sprzęt za 2000 zł.

Philips PicoPix 4835 - 720p

Oprócz tego konstrukcja jest banalnie prosta. Kilka podstawowych złącza, pokrętło do ustawiania ostrości, przyciski u góry obudowy i proste menu.

Philips PicoPix 4835 - włączanie

Philips PicoPix 4835 - przyciski

Są też dodatkowe, całkiem ciekawe funkcje. Projektora można używać jako światła awaryjnego, lampy SOS lub latarki… Czy raczej „lartarki” jak pisze producent w menu.

Philips PicoPix 4835 - latarka i błąd

Problem w tym, że producent dodał lepszą lampę, ale usunął funkcje mobilne. PicoPix 4835 nie ma WiFi, wejścia na karty pamięci, a USB jest tylko out, więc służy właściwie tylko do ładowania komórki. W praktyce oznacza to, że PicoPix 4835 sprawdza się wyłącznie po podłączeniu do sprzętu zewnętrznego przez HDMI. Mimo iż poprzednie modele pozwalały na odtwarzanie multimediów z karty pamięci, USB, a nawet bezprzewodowo, to ten model jest wyłącznie kablowy i nie ma własnych funkcji media playera.

Philips PicoPix 4835 - USB i HDMI

Philips PicoPix 4835 - ładowanie komórki

To bardzo duże rozczarowanie. Po pierwsze mówimy o sprzęcie mobilnym i mającym sprawdzać się „w terenie”. Również bez komputera. Po to przecież PicoPixy mają wbudowane akumulatorki. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie kupował takiego projektora jako podstawowego sprzętu do kina domowego. To musi być sprzęt sprawdzający się głównie w ruchu, a dopiero później stacjonarnie. Po drugie jest to też nieprzyjemny krok wstecz, w stosunku do już znanych modeli. Wyższa rozdzielczość i jasność, ale mniejsze możliwości multimedialne. Takie cofanie się w czasie, zawsze rozczarowuje.

Dlaczego producent zrobił taki dziwny krok? Zapewne ze względu na swoje portfolio produktowe.

Philips PicoPix 4835 nie ma wspomnianych funkcji bezprzewodowych i multimedialnych. Jest po prostu miniaturową wersją prostego projektora. Jednak pod koniec tego roku lub na początku 2016 w Polsce ma zadebiutować model Philips PPX4935. Bliźniaczy jeśli idzie o design, rozdzielczość i jasność, ale z większymi możliwościami sprzętowymi i systemowymi. Minusem wyższego modelu będzie co prawda słabszy akumulator – 2000 mAh w stosunku do 5200 mAh jaki znajdziecie w serii 4835, jednak Android 4.4, wbudowane 4 GB pamięci, odtwarzanie multimediów, slot na karty SD, USB z OTG i WiFi 802.11 b/g/n to zrekompensują.

Philips PicoPix 4835 vs PicoPix 4935

Nie jest jeszcze znana jego polska cena, ale w innych krajach kosztuje równowartość około 2800-3000 zł. Będzie więc droższy, jednak to właśnie on zapowiada się na kieszonkowe rozwiązanie godne uwagi.

Nie mam więc innego wyjścia jak odradzić Wam obecnie zakup Philipsa PicoPix 4835. Jeśli nie potrzebujecie tego typu urządzenia już teraz lub po prostu chcecie mieć wspomniane funkcje multimedialne, to uzbrójcie się w cierpliwość i poczekajcie na serię 4935. Model wyższy od testowanego będzie droższy, ale jego możliwości będą o wiele bardziej rozbudowane.

Odradzam PicoPixa 4835, a jednocześnie czekam na PicoPixa 4935. To może być naprawdę dobre urządzenie.

 

Obywatel HD - Odradzam